
MatRuz • 5/1/2026 • Liczba wyśw. 3
Dziś o godzinie 11:00, nasza drużyna stanie przed jednym z najtrudniejszych wyzwań tego sezonu. W wyjazdowym starciu w Gdyni zmierzymy się z rezerwami Arki, ale to nie tylko klasa rywala będzie dziś przeszkodą. Pomezania jedzie nad morze zdziesiątkowana przez urazy, by udowodnić, że herb na piersi znaczy więcej niż nazwiska w protokole.
Niestety, czarne scenariusze, o których pisaliśmy po ostatnim meczu, stały się faktem. Wieści płynące z gabinetów lekarskich są bezlitosne: Robert Wesołowski oraz Mateusz Uzarek prawdopodobnie nie pojawią się już na boisku w tym sezonie. Strata tak kluczowych ogniw w decydującej fazie rozgrywek to potężny cios, ale na tym lista nieobecności się nie kończy.
Dziś trener nie będzie mógł skorzystać z niemal połowy podstawowego składu. W kadrze zabraknie również:
Gajewskiego, Rapińczuka, Gucwy, Górskiego oraz od dłuższego czasu kontuzjowanego Sowisza.
Sytuacja jest krytyczna, ale jak mówi stare piłkarskie porzekadło: „Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, jak kończą, a nie jak zaczynają”. To nie jest moment na spuszczanie głów. To moment, w którym zmiennicy muszą stać się liderami, a młodzi zawodnicy muszą dołożyć te 20% więcej od siebie.
Dziś w Gdyni nie wygrają same umiejętności – wygra charakter, serce i wzajemna asekuracja. Choć jedziemy tam osłabieni, jedziemy jako jedna drużyna.
Gdynia, 11:00. Pomezania to My! Walczymy o swoje!
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.