
MatRuz • 3/8/2026 • Liczba wyśw. 8
To był jeden z najciekawiej zapowiadających się pojedynków 18. kolejki IV ligi pomorskiej. Starcie Jaguara Gdańsk z Pomezanią Malbork miało dać odpowiedź na pytanie, która z tych ekip szybciej "odkurzyła" formę po zimowej przerwie i realnie włączy się do walki o podium.
Ostatecznie trzy punkty zostały w Gdańsku, ale kibice z Malborka mogą mówić o sporym pechu. Zapraszam na szczegółową relację z tego spotkania.
Szybki cios ustawił mecz
Spotkanie rozpoczęło się dla gości z Malborka w najgorszy możliwy sposób. Jaguar Gdańsk od pierwszego gwizdka narzucił wysokie tempo, starając się wykorzystać atut własnego boiska.
Już w 9. minucie gdańszczanie przeprowadzili skuteczną akcję, która zakończyła się bramką. Błąd w kryciu lub chwila dekoncentracji w szeregach obronnych Pomezanii kosztowała ich utratę gola, który – jak się później okazało – był jedynym trafieniem tego popołudnia.
Festiwal niewykorzystanych szans
Mimo zimnego prysznica na początku meczu, Pomezania nie złożyła broni. O ile pierwsza połowa była pod znakiem badania sił i walki w środku pola, o tyle druga odsłona to już wyraźna dominacja drużyny z Malborka.
Piłkarze trenera Pomezanii wykreowali sobie dwie stuprocentowe sytuacje, po których piłka powinna zatrzepotać w siatce Jaguara. Brakło jednak zimnej krwi, a może po prostu odrobiny szczęścia, które na początku rundy wiosennej jest na wagę złota.
"Jest niedosyt, bo w drugiej połowie mieliśmy dwie sytuacje, które po prostu musieliśmy wykorzystać. Z Gdańska wracamy z pustymi rękami, choć gra wyglądała lepiej niż wynik" – tak w skrócie można podsumować nastroje w obozie gości.
Co dalej? Powrót na Toruńską
Pomezania nie ma czasu na rozpamiętywanie porażki. Już za tydzień nadarzy się idealna okazja do rehabilitacji i zdobycia pierwszych punktów w 2026 roku.
Do Malborka przyjeżdża Bytovia Bytów. Będzie to niezwykle ważne spotkanie dla układu środka tabeli. Kibice liczą, że "twierdza Malbork" pozostanie niezdobyta, a skuteczność, której zabrakło w Gdańsku, powróci w meczu przed własną publicznością.